Biedroneczki w kropeczki i inne kotki


Jesteście fanami animacji? Jeśli tak, to pewnie słyszeliście już o Miraculum. A jeśli myślicie teraz "Mira... Mirreku... Miryco?" to ja wam bardzo chętnie opowiem.
Miraculum: Biedronka i Czarny Kot to nowa kreskówka, dosyć interesująca, francusko-japońsko-koreańskiej produkcji. Główna bohaterka to Marinette, niezdarna, zapominalska, na swój sposób urocza nastolatka. Podkochuje się w koledze z klasy, Adrienie, znanym, bogatym, ale w gruncie rzeczy dobrym chłopcu. Ta dwójka została wybrana na obrońców Paryża i gdy muszą walczyć z siłami zła, przybierają postać superbohaterów - Biedronki i Czarnego Kota. Są naprawdę zgraną parą, ale słabo łączą fakty. Marinette nie wie, że jej współpracownikiem jest chłopak, w którym się zadurzyła, a Kot nie jest świadom tego, że jego ukochana Biedronka to tak naprawdę jego koleżanka z klasy.
W taki oto sposób dostajemy czworokąt miłosny z dwóch postaci w uroczej otoczce przeciętnie ambitnej akcji i wielu mniej lub bardziej zabawnych gier słownych. Żałuję, że odcinki są do siebie w sumie podobne, za każdym razem dostajemy po prostu innego złego bohatera. Sezon nie tworzy płynnej całości, jak na przykład w Winx.  Mam nadzieję, że w pewnym momencie się to jednak zmieni, a nawet jeśli nie, to liczę na to, że akcja zostanie trochę urozmaicona. Może główny zły bohater wyjdzie ze swojej nory?

Dobra, nadal nie powiedziałam, czy są te całe Mirakula.
Moce Adriena i Marinette to nie gwiazdka z nieba. Mają je, dopóki współdziałają z takimi dwoma stworkami, Kwami, które wyglądają jak Paraspraity z Kucyków Pony. Nazywają się Tikki i Plag i są połączone z kolczykami Biedronki i pierścieniem Czarnego Kota. I właśnie ta biżuteria to Mirakula. I to właśnie ją pragnie posiąść Ten Zły, bo dzięki temu Kwami będą musiały być mu posłuszne. A kto zdobędzie wszystkie Kwami, ten stanie się istotą bliską bogom.
Ale! W openingu widzimy siedem Kwami, nie tylko Tikki i Plaga i przyznam, że fascynowało mnie to od samego początku. Wiedziałam, że reszta kiedyś się pojawi. Co prawda, moce Biedronki i Czarnego Kota są tymi najważniejszymi i zawsze idą w parze, dar stworzenia i niszczenia.
Czy polecam Miraculum? Oj, bardzo. Nie jest niesamowicie ambitne, ale to przecież tylko bajka. Bardzo urocza, zabawna bajka. Poza tym wątek Kwami i wątek pseudoromantyczny są naprawdę warte uwagi. Nietypowa produkcja też swoje do animaci wnosi. (Jeśli spojrzycie na Marinette jak na typową główną bohaterkę mangi shōjo, staje się bardziej znośna. Chociaż Miraculum to typowe sentai.) Dodatkowo, odkąd usłyszałam openning, nie mogę przestać go słuchać! Francuska wersja też jest bardzo ładna.
Dobra, kilka praktycznych informacji. Ostatnio wychodzi sporo odcinków, łącznie jest chyba dwadzieścia siedem, o ile od wczoraj nic się nie zmieniło. Z polskim dubbingiem ukazało się na razie dziesięć, a z polskimi/ angielskimi napisami można oglądać na kanałach Bojówka1302 i MiraculouSub Miraculous Sub (ten drugi bardzo polecam). Ogólnie jeśli chodzi o dubbing, polski troszkę kuleje. Polecam oglądać po francusku z napisami.
Przez to, że Marinette i Andrien jako Biedronka i Czarny Kot się nie kojarzą, powstały cztery warianty shipu. Ladynoir (Biedronka i Kot), Adrianette (Adiren i Marinette) Marichat (Marinette i Kot), Ladrien (Adrien i Biedrona). A to wszystko przez to, że Biedra kilka razy spotkała nieprzemienionego Adriena, a Kot nieprzemienioną Marinette... A przecież chodzi o to samo!


8 komentarzy :

  1. Uwielbiam to <3
    Jak na razie jestem na 10 odcinku, ale już się totalnie wkręciłam :")
    Który z wariantów ich shipu lubisz najbardziej? <3 (Chyba, że wolisz jakieś inne shipy, w takim razie opowiadaj xD)

    /Endżi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham ich w każdej postaci, ale jestem raczej Team Ladynoir *^* ale z drugiej strony Ladrien to jedyny wariant, w którym obie strony coś czują... I nie mogą powiedzieć. I jest tego bardzo mało. Zostaję przy Ladynoir XD

      Usuń
  2. Ja nie wiem dlaczego to oglądam. Musiałam sobie chyba coś znaleźć po Scooby-Doo.Troszku kojarzy mi się z Odlotowymi agentkami, ale to bardzo dobrze :) Bardzo ładnie wykreowana została dla mnie Marinette, pod względem animacji. Oglądam to szczególnie dla Czarnego Kota i jego sucharów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham tę bajkę <3
    Obecnie jestem na bieżąco z francuskimi odcinkami, zaś koreańskich "originów", które ukazały się w zeszłym tygodniu, unikam jak ognia.
    Szipy to dla mnie najlepsza częśc tej bajki, oni są razem tacy słodcy ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  4. To. Jest. Wszędzie.

    Czuję się przez to mocno nie w temacie. Gdzie najlepiej to oglądać? XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Hihihihi
    Nasze wieczorne snapy.. <3
    Dalej jestem zwolenniczką Adrianette! <3
    Z tego co kojarze to wyszło na razie 26 odcinków...
    ale może o czymś nie wiem? :?
    Co do kanałów to jeszcze jest ThePowers3000
    Pozdrawiam i wszystkiego naj na Dzień Kobiet! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy po raz pierwszy włączyłam Miraculum, poddałam się po pierwszych 10 minutach pierwszego odcinka. Zamknęłam komputer, wyszłam do innego pokoju i zastanawiałam się, jak to coś, z tragiczną główną bohaterką i brakiem jakiegokolwiek sensu, mogło zyskać tak gigantyczną popularność.
    Nawet nie wiem jakim cudem, po kilku dniach postanowiłam dać Biedronce i Czarnemu Kotu drugą szansę. W dwie, trzy doby, obejrzałam cały pierwszy sezon. Niby Marinette to druga (po Clary Morgenstern) najbardziej irytująca postać na świecie, niby w każdym odcinku powielany jest ten sam schemat, a jednak, kurczę. To n a p r a w d ę wciąga.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka